Bardzo się cieszę, że nasz krzyż misyjny wrócił na swoje miejsce w sobotę. Jestem pod wielkim wrażeniem renowacji, której został poddany.
Wygląda jak nowy. Mało kto uwierzy, ze stoi tu od 13 maja 1984 roku. Można powiedzieć, ze na swoje 41 urodziny dostał prezent: ubytki zostały usunięte, wklejono świeże kawałki drzewa w miejsce zepsutego, został oszlifowany i zabezpieczony…
Składam serdeczne Bóg zapłać w imieniu swoim i tutejszych parafian za ten dar dla naszej parafii Mirkowi Traczowi i wszystkim, którzy mu w tym pomagali. Parafii renowacja nic nie kosztowała…
Niech Dobry Bóg wynagrodzi Wam Waszą pracę i trud włożony w to dzieło…
Dar, który będzie cieszył i budził refleksję w następnych pokoleniach…
- Krzyż wrócił na swoje miejsce
- O odnowienie figurki poprosiłem osobę, która chce pozostać anonimowa, ale bardzo pięknie się wywiązała z powierzonego zadania
- Krzyż został wypiaskowany , następnie pomalowany lakierem samochodowym…
- Jest szansa że długo będzie się cieszył świeżością…
- Belki odnawiający zabezpieczyli blachą…
- Korona została pięknie odnowiona…
- Belki zabezpieczono i od góry i od czoła, by jak najmniej wody mogło ją niszczyć.
- Pani Janina dba, by bukiet zawsze był świeży, a kwiaty miały co “pić”.
- Rabatka, powoli się rozrasta…













