26. IV. 2026 4 Niedziela Wielkanocna

  1. Bóg zapłać za posprzątanie i ofiarę rodzinie Ptasznik 50 zł, Bożenie Rachwał 50 zł oraz Mariannie Czerniak. Proszę, aby kolejne dwie rodziny przygotowały kościół  wyjątkowo na sobotę Ur. NMP Królowej Polski.
  2. Bóg zapłać za ofiary na kościół 200 zł Jakub Sak i kopertowa 500 zł
  3. W imieniu Komitetu Cmentarnego nadzorującego prace na cmentarzu składam serdeczne podziękowania Damianowi Pudło za prace przy zgrubnym wyrównywaniu terenu koparką i Zygmuntowi Pudło za pomoc Komitetowi w porządkowaniu wystających korzeni w ubiegłym tygodniu. Serdecznie dziękuję Panu wójtowi za pomoc przy wcześniejszym usunięciu pniaków i rozdrobnieniu pozostałości korzeni ziemi i dokładnym zniwelowaniu terenu.
  4. Bóg zapłać Łukaszowi Winiarczykowi za przezbrojenie naszej kosiarki z płużka na agregat tnący i naostrzenie noży. Już możemy kosić na cmentarzu.
  5. Liturgiczne wspomnienia i wydarzenia tygodnia .
    -środa o   święto św. Katarzyny Sieneńskiej, Wyjazd po relikwie do Krakowa, Msza za +Mariannę Toporowską przeniesiona na wtorek na 19.00
    piątek    pierwszy piątek- wystawienie i sakrament pokuty, o 6,30,  Msza pierwszopiątkowa, o 7.00 o 18.00 Poświęcenie pól od drogi na Studzianki Drogą Kościelną do kościoła, zakończymy Mszą. Proszę przygotować ołtarze na Drodze kościelnej.
    -sobota     Uroczystość NMP Królowej Polski. Msze o 7.00, 9.00 i 18.00 pierwsza sobota Msze z pełnym nabożeństwem o 7.00 i 18.00 ,
  6. W tym tygodniu rocznicę śmierci obchodzą kapłani: Sieczka Stanisław. ks. Kurzępa Jan.  ks. Gromada Andrzej.  ks. Malinowski Kazimierz. ks. Dobrowolski Konrad. ks. Witek Stanisław. ks. Gac Mieczysław. ks. Ligaj Walenty. ks. Kopeć Franciszek. Nasi parafianie: Widomski Aleksander. Widomska Krystyna, Kotwica Elżbieta, Piasecka Bronisława, Młynarski Leszek, Goral Mirosław, Piasecki Jan, Woźnicki Czesław, Michalska Katarzyna, Czuba Andrzej, Szuba Helena, Pcion Genowefa, Migut Apolonia,  . Wieczny odpoczynek…
 

📖 26 IV – 4 Niedziela Wielkanocna Dz 2, 14a.36-41; Ps 23; 1 P 2, 20b-25; J 10, 1-10
Psalm 23 buduje w nas obraz bezpieczeństwa: zielone pastwiska, spokojne wody, prowadzenie. To obraz Boga, który daje życie i troszczy się. Ale Ewangelia od razu ten obraz komplikuje. Jezus nie mówi tylko „prowadzę” — mówi: „Ja jestem bramą”. Czyli nie chodzi tylko o opiekę, ale o wybór: przez co wchodzisz w życie.
W Dziejach Apostolskich ludzie słyszą prawdę o Jezusie i „przejmuje ich do głębi serca”. To moment przebicia iluzji. Oni nagle widzą, że ich dotychczasowy sposób myślenia i życia nie prowadzi tam, gdzie chcieli. Dlatego pytają: „co mamy czynić?”. To pytanie rodzi się dopiero wtedy, gdy człowiek uzna, że sam nie jest dla siebie pasterzem.
List Piotra idzie jeszcze dalej: pokazuje, że powrót do Pasterza często prowadzi przez doświadczenie niesprawiedliwości i cierpienia. Nie dlatego, że Bóg tego chce, ale dlatego, że dopiero w takich momentach wychodzi na jaw, czy naprawdę Mu ufamy. Najgłębsze napięcie dnia jest takie: z jednej strony chcemy Boga jako Pasterza, który daje bezpieczeństwo, z drugiej — nie chcemy oddać Mu realnej kontroli nad naszym życiem.
Czy pozwalam Jezusowi decydować o kierunku mojego życia, czy tylko oczekuję od Niego ochrony, gdy idę własną drogą?

📖 27 IV – Poniedziałek  Dz 11, 1-18; Ps 42–43; J 10, 1-10
Psalm wyraża głód Boga, który jest bardzo osobisty: „dusza moja pragnie”. To nie jest religijność jako obowiązek — to doświadczenie braku. Człowiek odkrywa, że nic nie wypełnia go do końca. A jednocześnie w Dziejach Apostolskich widzimy ludzi, którzy próbują Boga „uporządkować”. Piotr zostaje skrytykowany, bo zrobił coś niezgodnego z dotychczasowym rozumieniem religii. I musi powiedzieć coś bardzo trudnego: to nie ja przekroczyłem granice — to Bóg je przekroczył.
Ewangelia o złodziejach i rozbójnikach nabiera tu głębi. „Złodziej” to nie tylko ktoś z zewnątrz. To także wszystko w nas, co podszywa się pod dobro, ale w rzeczywistości odciąga od Boga: potrzeba kontroli, przywiązanie do własnych racji, lęk przed zmianą.
Człowiek może jednocześnie pragnąć Boga i blokować Jego działanie — właśnie przez to, że chce, aby Bóg działał tylko w znany sposób. Aby pełnił moją wolę…
Czy jestem gotowy uznać, że Bóg może poprowadzić mnie drogą, której nie rozumiem i która burzy moje dotychczasowe schematy?

📖 28 IV – Wtorek Dz 11, 19-26; Ps 87; J 10, 22-30
Psalm 87 mówi o przynależności: „w nim się narodził”. To nie jest tylko geografia — to tożsamość. Człowiek potrzebuje miejsca, które go definiuje. W Antiochii uczniowie zostają nazwani chrześcijanami. To znaczy, że ich życie stało się czytelne. Nie chodziło o to, że wszystko robili idealnie, ale że było w nich coś rozpoznawalnego — odniesienie do Chrystusa.
Ewangelia pogłębia tę relację: „nikt nie wyrwie ich z mojej ręki”. To zdanie daje ogromne bezpieczeństwo, ale tylko w kontekście niedzielnego słowa: „moje owce słuchają mojego głosu”. Bez słuchania nie ma relacji. A bez relacji nie ma tej obietnicy.  Największe złudzenie polega na tym, że można „należeć do Boga” bez realnego słuchania Go w codzienności.

Czy w moim życiu są konkretne momenty, w których naprawdę zatrzymuję się, żeby rozpoznać głos Boga — czy raczej zakładam, że wiem, co On chce powiedzieć? I czynię swoją wolę nazywając ją Jego?

📖 29 IV – Środa (św. Katarzyny ze Sieny) 1 J 1, 5 – 2, 2; Ps 103; Mt 11, 25-30
Pierwszy list Jana jest bardzo radykalny: nie da się jednocześnie żyć w ciemności i być w relacji z Bogiem. To uderza w naszą tendencję do rozdzielania życia: coś pokazujemy Bogu, coś zostawiamy dla siebie. Psalm 103 przypomina jednak, że Bóg „nie postępuje z nami według naszych grzechów”. To napięcie jest kluczowe: prawda o grzechu nie prowadzi do odrzucenia, ale do spotkania z miłosierdziem.
Ewangelia daje rozwiązanie: „uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca”. Pokora Jezusa polega na tym, że On nie ucieka od prawdy — ani o sobie, ani o człowieku. Dlatego zaprasza „utrudzonych i obciążonych”. Nie tych, którzy sobie radzą, ale tych, którzy już widzą, że sami nie dadzą rady. Słowa „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,32) były dla św. Jana Pawła II, którego relikwie dziś odbieramy w Krakowie, fundamentem nauczania o wolności, opartej na relacji z Chrystusem. Papież podkreślał, że prawda o sobie i Bogu ocala człowieka, a życie jest dążeniem do wolności poprzez prawdę, a nie swawolę.
Świętość Katarzyny polegała na tym, że nie negocjowała z prawdą. Pozwalała, żeby światło Boga docierało wszędzie, nawet tam, gdzie było to bolesne.
Czy naprawdę chcę prawdy o sobie — czy tylko takiej jej części, która nie narusza mojego poczucia kontroli i własnego obrazu?

📖 30 IV – Czwartek Dz 13, 13-25; Ps 89; J 13, 16-20
Historia zbawienia w Dziejach Apostolskich pokazuje Boga, który działa konsekwentnie mimo ludzkiej słabości. Psalm podkreśla Jego wierność — to On jest stały, nie człowiek. Na tym tle Ewangelia brzmi bardzo konkretnie: „sługa nie jest większy od swego pana”. Jezus mówi to po geście umycia nóg — czyli po radykalnym uniżeniu. To znaczy: droga ucznia nie polega na unikaniu trudnych sytuacji, ale na przyjęciu logiki Jezusalogiki służby.
Problem polega na tym, że często chcemy owoców tej drogi (pokój, sens, relacja z Bogiem), ale bez jej kosztu (pokory, rezygnacji z siebie, niezrozumienia).
To dzień konfrontacji z bardzo prostym pytaniem: czy naprawdę akceptuję styl życia Jezusa, czy próbuję stworzyć jego wygodniejszą wersję?

 📖 1 V – Piątek Dz 13, 26-33; Ps 2; J 14, 1-6
Psalm mówi o królowaniu Boga — o mocy, która obejmuje wszystko. Ale Ewangelia pokazuje, że ta władza objawia się w relacji: „niech się nie trwoży serce wasze”.
Jezus nie daje uczniom planu ani wyjaśnienia wszystkich wydarzeń. Daje siebie jako drogę. To zmienia wszystko. Bo jeśli On jest drogą, to nie chodzi o to, żeby wszystko rozumieć, ale żeby być w relacji. Największy lęk człowieka dotyczy utraty kontroli. Dlatego tak trudno jest przyjąć, że drogą jest Osoba, a nie system.
Można znać wszystkie zasady — a nadal być zagubionym. Można nie rozumieć wszystkiego — a iść właściwie, jeśli ufa się Temu, który prowadzi.
Czy bardziej zależy mi na zrozumieniu wszystkiego, czy na zaufaniu Jezusowi nawet wtedy, gdy nie rozumiem?

📖 2 V – Najświętsza Maryja Panna, Królowa Polski Ap 12; Jdt; Kol 1; J 19, 25-27
Apokalipsa pokazuje dramat walki — rzeczywistość nie jest neutralna. Dobro i zło realnie się ścierają. Nie możemy stać pośrodku, być neutralnym. Albo jesteśmy w armii Chrystusa, albo szatana jak nauczał w swoich rekolekcjach Ignacy Loyola. A Ewangelia przenosi nas pod krzyż — w samo centrum tej walki. Maryja tam nie walczy w sposób widoczny. Ona trwa.
To bardzo trudny obraz, bo nie odpowiada naszej potrzebie działania. Chcielibyśmy coś zrobić, coś zmienić, mieć wpływ. Maryja pokazuje inną drogę: wierność, która nie zależy od zrozumienia ani od skuteczności.
List do Kolosan przypomina, że wszystko ma sens tylko w Chrystusie. Maryja jest wielka, bo całkowicie się do Niego odnosi — nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się zaprzeczać obietnicom. To dzień o dojrzałej wierze:
czy potrafię być wierny Bogu także wtedy, gdy nie widzę owoców, nie rozumiem wydarzeń i nie mam poczucia kontroli?

📖 3 V – Piąta Niedziela Wielkanocna Dz 6, 1-7; Ps 33; 1 P 2, 4-9; J 14, 1-12
Dzieje Apostolskie pokazują konflikt we wspólnocie. To ważne: Kościół od początku nie był idealny. A jednak to właśnie w tym niedoskonałym miejscu działa Bóg.
Psalm mówi o oczach Boga zwróconych na tych, którzy Mu ufają — czyli na tych, którzy nie uciekają mimo trudności.
List Piotra mówi o „żywych kamieniach”. To bardzo wymagający obraz: kamień nie wybiera miejsca, w którym zostaje wbudowany. Musi się dopasować, czasem zostać „obrobiony”.
Ewangelia daje fundament: „Ja jestem drogą”. To oznacza, że jedność wspólnoty nie wynika z tego, że ludzie się zgadzają, ale z tego, że wszyscy odnoszą się do Chrystusa. Największe napięcie: chcemy wspólnoty, ale na własnych warunkach. A droga Jezusa polega na czymś innym — na wejściu w relację, która nas przekracza i zmienia.
Czy jestem gotowy przyjąć rzeczywistość wspólnoty taką, jaka jest — i w niej szukać Boga, czy raczej oczekuję, że najpierw stanie się idealna?