Poniedziałek, 11 maja 2026 r.

Poniedziałek, 11 maja – Dz 16, 11–15 | Ps 149 | J 15, 26 – 16, 4a
Dzisiejsze Słowo prowadzi mnie bardzo delikatnie do jednego miejsca: otwartego serca. W pierwszym czytaniu spotykam Lidię. Niby krótka scena, a jednak coś bardzo głębokiego się w niej dzieje. Słucha Pawła… i nagle pojawia się zdanie, które mnie zatrzymuje: „Pan otworzył jej serce.” To nie jest tylko jej decyzja. To nie jest tylko „zrozumienie”. To Bóg działa pierwszy.

I zaczynam się zastanawiać: czy ja pozwalam Bogu otwierać moje serce? Czy raczej wszystko filtruję przez swoje schematy, swoje przekonania, swoje „wiem lepiej”? Lidia słucha – i odpowiada konkretnie. Przyjmuje chrzest, zaprasza do swojego domu. Jej wiara od razu staje się czynem, gościnnością, otwartością na innych. Psalm pięknie to podkreśla: „Pan w swoim ludzie upodobał sobie.” Czyli Bóg naprawdę cieszy się człowiekiem, który Mu ufa. Nie szuka idealnych – szuka otwartych. Ewangelia prowadzi mnie dalej. Jezus mówi o Duchu Świętym: „Duch Prawdy będzie świadczył o Mnie.” I dodaje, że także my mamy dawać świadectwo.

To mnie trochę zatrzymuje. Bo świadectwo nie zawsze oznacza wielkie słowa. Czasem to po prostu sposób życia. To, jak reaguję, jak traktuję innych, jak przeżywam trudności. Jezus uprzedza też, że to nie zawsze będzie łatwe. Że mogą pojawić się niezrozumienie, sprzeciw. I tu wracam do początku – do Lidii. Ona nie analizuje wszystkiego w nieskończoność. Ona otwiera się i idzie za tym, co Bóg w niej porusza. Może właśnie tego dziś potrzebuję:
–mniej zamykania się w sobie,
–mniej kontrolowania wszystkiego,
–więcej zaufania, że Bóg działa pierwszy.
Bo wiara zaczyna się nie od mojego wysiłku, ale od tego, że Bóg dotyka serca.

Na koniec modlitwa:
„Panie, otwieraj moje serce tak jak serce Lidii. Ucz mnie słuchać i odpowiadać konkretnie, nie odkładając wszystkiego na później. I daj mi odwagę świadczyć o Tobie – nie tylko słowami, ale całym moim życiem.”

Dzień 5 Nowenny
MODLITWA O UTWIERDZENIE WIARY I PRAWDZIWEJ POBOŻNOŚCI W NARODZIE POLSKIM
Panie, któryś nasz naród polski głęboko zapisał w Swym Sercu, a chociaż nie tolerowałeś zła i naszych słabości, jak Ojciec skarciwszy, zawsze z doświadczeń wyjść mu pozwoliłeś silnym, nieugiętym, zahartowanym, aby dalej pełnił swoją misję pośród narodów świata. Dziś, gdy nadeszła chwila wyboru między służbą ciemności a światła, gdy spełniać się zaczynają w całej swej wyrazistości zapowiedzi Twoje, Panie: kto nie jest ze Mną, przeciwko Mnie jest, a kto nie gromadzi ze Mną, rozprasza, gdy bije dziejowa godzina opowiedzenia się: Chrystus czy bestia; spraw, aby Polska dokonała trafnego wyboru. Prosimy Cię, Panie! O dar pogłębienia życia religijnego w Ojczyźnie naszej, o zbiorową chęć ożywienia naszej wiary przez czyny, abyśmy nie tylko byli słuchaczami Ewangelii, ale i według niej postępowali. Błagamy Cię, Panie! Aby sprawiedliwość społeczna i miłość bratnia, dwie królewskie cnoty, panowały niepodzielnie na tej ziemi lechickiej uciekamy się do Ciebie, sprawiedliwości i miłości skarbnico, Najświętsze Serce Jezusowe! Wyposaż nas, Panie, w zbroje mocy do obrony naszej świętej religii, gdy zajdzie tego potrzeba, w gotowość do ofiar, gdybyś ich zażądał od synów tego narodu. Zastępy duchów niebieskich, niebiański zastępie naszych patronów przed Bogiem, wybrani powiernicy Serca Bożego: Kazimierzu, Jacku, Stanisławie Kostko, Janie Kanty, Jadwigo, Kingo, Czesławie, Bronisławo i Ty przed innymi, nieugięty aż do przelania krwi wierny świadku Chrystusa, Święty Andrzeju, ochraniaj swój kraj rodzinny przed wrogami ducha i wiary, odpędzaj skradające się ku nam moce ciemności, budź czujność, wskrzeszaj męstwo, prowadź do zwycięstwa. Amen.
Litania do św. Andrzeja Boboli
Kyrie eleison, Chryste eleison. Kyrie eleison
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami
Synu, Odkupicielu świata, Boże
Duchu Święty, Boże
Święta Trójco, jedyny Boże
Święta Maryjo, módl się za nami
Św. Andrzeju Bobolo – módl się za nami
Św. Andrzeju, wierny naśladowco Dobrego Pasterza
Św. Andrzeju, pobożny czcicielu niepokalanie poczętej Maryi Panny
Św. Andrzeju, prawdziwy synu świętego Ignacego
Św. Andrzeju, Ducha Bożego pełny
Św. Andrzeju, miłością Boga i bliźnich pałający
Św. Andrzeju, w cichości i pokorze Bogu oddany
Św. Andrzeju; z Bogiem przez nieustanną modlitwę złączony
Św. Andrzeju, wzorze doskonałości chrześcijańskiej
Św. Andrzeju, apostole Polesia
Św. Andrzeju, naczynie wybrane przez Boga ku nawróceniu odszczepieńców
Św. Andrzeju, nauczycielu dziatek i prostaczków
Św. Andrzeju, groźbami i katuszami w wierze niezachwiany
Św. Andrzeju, wśród mąk najokropniejszych cierpliwy
Św. Andrzeju, krwawa ofiaro za jedność wiary
Św. Andrzeju, palmą męczeństwa i apostolską koroną zdobny
Św. Andrzeju, po zgonie nieskazitelnością ciała uwielbiony
Św. Andrzeju, wielkimi cudami przez Boga wsławiony
Św. Andrzeju, chlubo narodu naszego
Św. Andrzeju, ozdobo Towarzystwa Jezusowego
Św: Andrzeju, proroku zmartwychwstania Polski
Św. Andrzeju, wielki Patronie odrodzonej Ojczyzny
Abyśmy się wszyscy w jedności świętej katolickiej wiary połączyli – uproś nam u Boga
Abyśmy od tej jedynie zbawiennej wiary niczym się oderwać nie dali
Abyśmy każdego grzechu ciężkiego mężnie unikali
Abyśmy popełnione winy szczerą pokutą zgładzili
Abyśmy około zbawienia duszy gorliwie pracowali
Abyśmy Bogu wiernie służyli
Abyśmy Najświętszą Pannę Maryję jako Matkę miłowali
Abyśmy wszystkie przeciwności zbawiennie znosili
Abyśmy Boga z Tobą na wieki chwalili
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami
Módl się za nami święty Andrzeju
Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy się:
Boże, któryś dla wyznania prawdziwej wiary św. Andrzeja, rozlicznymi mękami utrapionego, świetnym uwieńczył męczeństwem: spraw prosimy, abyśmy w tejże wierze niezachwiani, wszystkie raczej przeciwności, niż szkodę na duszy naszej ponieśli. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

10. V. 2026 6 Niedziela Wielkanocna

  1. Bóg zapłać za posprzątanie i ofiarę 100 zł rodzinie Król. Proszę, aby rodzice dzieci rocznicowych przygotowali kościół na następną niedzielę.
  2. Bóg zapłać za ofiary: kopertowa 400 zł -bezimienna
  3. Bóg zapłać Zbyszkowi i Mateuszowi Toporowskim za podarowany nam wspaniały stelaż pod winogron i naprawienie furtki od strony Zakrzówka. Proszę o pomoc kogoś, kto by chciał i mógł oczyścić winogron i umieścić go na stelażu.
  4. Bardzo się cieszę, że wykonaliśmy kolejny duży krok przy pracach na naszym cmentarzu. Betonowe płyty zostały już ustawione i tworzą stabilną oraz bezpieczną platformę, na której stanie dawna kaplica służąca nam obecnie jako budynek gospodarczy. Trochę jak w powiedzeniu o mrówce i słoniu, która przechodząc przez most powiedziała: „Ale tupiemy, słoniu!” — tak można podsumować nasze ogłoszenie: wykonaliśmy kolejny ważny etap prac przy cmentarzu.  Dziękuję Marcinowi Hałabisowi za dar przewiezienia płyt z placu przy remizie  na cmentarz. Dziękuję  za ogrom pracy Mariuszowi Ciszkowi i Damianowi Pudło.  Szczególne słowa uznania kieruję do Mariusza, który nie tyle jak widzę koordynuje działania, ale przede wszystkim sam aktywnie wykonuje te prace. Pewnie dlatego, „że ma tak wielu chętnych do pomocy”. Zachęcam wszystkich do włączenia się w dalsze prace przy cmentarzu oraz do kontaktu z Mariuszem w sprawie pomocy przy realizacji kolejnych działań. W tym tygodniu postaramy się przenieść dawną kaplicę na platformę. Dziękuję Januszkowi Grycie za deklarację pomocy swoim sprzętem… Ale do tej pracy niestety potrzeba nas więcej…. Zakupiliśmy blachę do renowacji dawnej kaplicy-budynku gospodarczego.
  5. Liturgiczne wspomnienia i wydarzenia tygodnia                     .
     -środa  13 V nabożeństwo fatimskie rozpoczniemy Mszą o 19.30.  Po Mszy różaniec wynagradzający i procesja ze świecami wokół kościoła ze śpiewem Litanii Loretańskiej. Mężczyzn ( 2 środa – zapraszam do dołączenia do różańca wynagradzającego. Po nabożeństwie fatimskim i błogosławieństwie modlitwy nowenny z tego dnia..  Aby uczcić  45 rocznicę zamachu na św. Jana Pawła II dokonamy wprowadzenia jego relikwii do naszego kościoła parafialnego. Zapraszam Was do licznego udziału.
    czwartek  14 V  Msza w intencji rodzin przez wstawiennictwo bł. Rodziny Ulmów i naszej rodziny parafialnej przez wstawiennictwo błogosławionych Achillesa Puchałę i Hermana Stępnia. Będzie to okazja by ich relikwie wprowadzić do naszego kościoła. Po Mszy wystawienie i nabożeństwo. Zapraszam wszystkich którym zależy na swoich rodzinach i losie naszej parafii
    piątek   wyjątkowo Msza przeniesiona na 16,00. Po Mszy sami odśpiewacie litanię. Jadę na bierzmowanie do bratanicy.
    sobota   wyjątkowo o 17.00 Msza o Dary Ducha Świętego, a o 18.00 Msza w intencji Ojczyzny przez wstawiennictwo św. Andrzeja Boboli, błogosławionego Kardynała Wyszyńskiego i bł. ks. Jerzego Popiełuszko.
    -niedziela  Msza dziękczynna w rocznicę I Komunii o 11.00
  6. Drodzy w Chrystusie Panu Siostry i Bracia! 17 maja po raz kolejny ulicami Lublina przejdzie Marsz dla życia i rodziny. W tym roku chcemy zgromadzić się pod hasłem „Kierunek Małżeństwo”. Pragniemy zwrócić uwagę na piękno sakramentu małżeństwa, w którym małżonkowie i dzieci wspólnie dojrzewają do świętości. Spotkanie rozpoczniemy Mszą Świętą w archikatedrze lubelskiej o godz. 15.00. Bezpośrednio po jej zakończeniu przejdziemy ulicami miasta do Ogrodu Saskiego, gdzie – pośród piękna zabytkowego parku – będziemy przeżywać radość dzieci Bożych podczas rodzinnego pikniku, pełnego atrakcji dla najmłodszych. Tam będzie miała miejsce „Scena pełna życia”. Na niej swoje talenty zaprezentują ci, dla których życie ma wielką wartość. W tym roku do „namiotu małżeńskiego” zaproszeni zostali specjaliści z zakresu psychologii, pedagogiki i duszpasterstwa rodzin. Będzie można uzyskać informacje o miejscach wsparcia dla rodzin i małżeństw. Zachęcam do uczestnictwa w marszu i wyrażenia swojego poparcia dla każdego życia. Do zobaczenia! Wasz biskup Stanisław
  7. 24 maja 2026 r. odbędzie się 23. Ogólnopolska Pielgrzymka Samorządu Terytorialnego na Jasną Górę. Do udziału w tym wydarzeniu zaproszeni są obecni i byli samorządowcy oraz pracownicy administracji samorządowej. Jest możliwość wyjazdu autokarem z Lublina. Kontakt: ks. Krzysztof Kwiatkowski, tel. 667 66 02 03. Mail: kwiatkowski@diecezja.lublin.pl. Więcej informacji na stronie archidiecezji.
  8.  W tym tygodniu rocznicę śmierci obchodzą kapłani: Gołkiewicz Włodzimierz, ks. Janiec Grzegorz, ks. Podhorecki Edward, ks. Jedliński Jan, ks. Sykut Zbigniew, ks. Kruk Józef,   Nasi parafianie: Błędowska Adela, Samolej Katarzyna, Nieściór Teresa, Kłos Janusz, Flis Krystyna, Czerniak Kazimierz, Sagan Mieczysław, Gołoś Wojciech, Spryszak Zbigniew, Łach Teodora,    Wieczny odpoczynek…

 G        

3. V. 2026 5 Niedziela Wielkanocna

  1. Bóg zapłać za posprzątanie i ofiary 100 zł rodzina Zuń i po 50 zł Marian Brodowski, Andrzej Dudziński, Bożena Lemiecha. Proszę, aby kolejne dwie rodziny przygotowały kościół na następną niedzielę. Bóg zapłać Ani Ciszek za uzupełnienie dekoracji, de facto wymianę dekoracji kwiatowej.
  2. Bóg zapłać za ofiary kopertowa po 200 zł bezimienna, Maria i Henryk Tokarz, Marianna Czerniak. Po 100 zł Janina Tylus, Stanisława Kot
  3. Zbiórka do puszek na „Caritas Dzieciom przez cały maj.
  4. Bóg zapłać zarządowi Osp i naszym Marcinom z OSP za gotowość pojechania strażackim busem po relikwie św. JP II.
  5. W maju nabożeństwa majowe po Mszy o 18.00 połączone z koronką za zmarłych w czyśćcu.
  6. Liturgiczne wspomnienia i wydarzenia tygodnia                     .
    -poniedziałek wspomnienie św. Floriana. Msza w intencji Druhów OSP o 18.00 i nabożeństwo majowe      
    -środa  pierwsza środa – Msza zbiorowa o 18.00. Po niej wystawienie, nabożeństwo i majówka.              
    czwartek- pierwszy czwartek modlimy się o powołania i za powołanych do kapłaństwa w czasie nabożeństwa majowego.            
    piątek   uroczystość  św. Stanisława bp. m. Dwie Msze rano w kościele o 7.00 i 7.30. O 17.00 rozpoczniemy poświęcenie Pól w Górach. Zakończymy Mszą na posesji rodziny Pietraszek. Proszę przygotować ołtarze.
  7. Rozpocząłem Gregoriankę za mojego tatę. Przepraszam wszystkich, którym musiałem w maju przesunąć intencje, bym mógł zachować ciągłość 30 Mszy odprawianych za tatę. Z góry dziękuję wszystkim tym, którzy zdecydują się na poszczególnych Mszach dołączyć do mnie, by Bogu ofiarować łaski związane z uczestnictwem w Eucharystii za mojego tatę.
  8. W tym roku mija 80 lat od rozpoczęcia pasterskiej posługi w naszej archidiecezji przez bł. Stefana Kardynała Wyszyńskiego oraz 70 lat od zawierzenia Kościoła w Polsce podczas Jasnogórskich Ślubów Narodu. Gorąco zapraszamy osoby indywidualne, rodziny oraz zorganizowane grupy do uczestnictwa w spotkaniu “Majówka z Prymasem”. Będzie to okazja do poznania osoby bł. Prymasa Tysiąclecia, miejsc z Nim związanych oraz jego nauczania.  Wydarzenie odbędzie się w sobotę 16 maja na terenie Nasutowa, Dąbrówki i Kozłówki, czyli w miejscach, w których ks. Stefan Wyszyński przebywał podczas wojny. Program jest bardzo bogaty: wędrówki z przewodnikiem, zawody sportowe, ćwiczenia wojskowe i survivalowe, występy artystyczne, zwiedzanie pałacu w Kozłówce. Więcej informacji znajdziemy na stronie: majowkazprymasem.pl. Centralnym punktem spotkania będzie Msza święta o godzinie 17.00 w przypałacowym parku w Kozłowce. Serdecznie zapraszamy do zainteresowania się tą propozycją.
  9. W tym tygodniu rocznicę śmierci obchodzą kapłani: Gduliński Franciszek, ks. Szponar Adam, ks. Ostrzyżek Kazimierz, ks. Walas Józef, ks. Kwiatosz Edward, ks. Luniak Marian, ks. Mazurek Bolesław, ks. Mareś Karol, ks. Łojewski Feliks, ks. Róg Stanisław, ks. Krakowiak Kazimierz, ks. Wlazły Jan.  Nasi parafianie: Widomski Wacław, Pudło Józef, Pietraszek Halina, Sar Ryszard, Michałek Czesław, Szuba Mirosław, Kudrel Marianna, Koszałka Anna, Fila Joanna, Sobota Piotr, Boguń Feliksa, Rusinek Marianna, Daśko Józef, Igras Józef, Kurczak Genowefa, Sagan Jan, Widomska Alicja. Wieczny odpoczynek…
  10. W ubiegłym tygodniu do wspólnoty Kościoła włączyliśmy poprzez sakrament chrztu dwóch chłopców, potencjalnie moich następców, w 63 Światowy Dzień Modlitw o Powołania. Byli to Marcel Kudrelek i Jakub Henryk Sak. Ucieszyłaby się zarówno Archidiecezja Lubelska jak i Warszawska. Polećmy ich Bożej opiece. Prośmy by w pełni odkryli swoje powołanie czy w kapłaństwie czy w małżeństwie i współpracując z łaskami Ducha Świętego w pełni je zrealizowali w swoim życiu.. Pod Twoją obronę..

 Kilka refleksji nad Słowem dnia jutrzejszego

Poniedziałek – Dz 14, 5–18 | Ps 115 (113B) | J 14, 21–26
Dzisiejsze czytania bardzo mnie zatrzymują przy jednym pytaniu: komu tak naprawdę oddaję chwałę za to, co dzieje się w moim życiu?
W pierwszym czytaniu widzę Pawła i Barnabę, którzy czynią dobro, uzdrawiają, działają z mocą – a ludzie od razu chcą zrobić z nich bogów. To trochę skrajna sytuacja, ale kiedy się nad tym zastanawiam… bardzo ludzka. Łatwo przypisać dobro człowiekowi, zachwycić się nim i zatrzymać się na nim. A oni się temu sprzeciwiają.
Z całych sił próbują przekierować uwagę na Boga. I tu czuję, że to dotyka mnie osobiście. Bo może nikt mnie nie stawia na piedestale, ale mam w sobie pragnienie uznania. Chcę być zauważony, doceniony. I łatwo zapominam, że to, co dobre w moim życiu, nie jest tylko „moje”. Jest darem.
Psalm przypomina bardzo jasno: „Nie nam, Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwałę.” To zdanie jest proste, ale wymagające. Bo oznacza zgodę na to, że nie ja jestem w centrum. A Ewangelia prowadzi mnie jeszcze głębiej. Jezus mówi o miłości, która wyraża się w zachowywaniu Jego słów. Nie jako obowiązek, ale jako odpowiedź na relację.
I daje obietnicę: Duch Święty będzie uczył, przypominał, prowadził.
To mnie bardzo uspokaja. Bo widzę, że nie muszę wszystkiego rozumieć od razu. Nie muszę mieć wszystkiego poukładanego. Nie jestem sam w tej drodze. Jest Ktoś, kto mnie prowadzi – nawet wtedy, gdy tego nie czuję.
Dzisiejsze Słowo zaprasza mnie, żeby:

  • nie zatrzymywać dobra na sobie,
  • oddawać Bogu to, co i tak od Niego pochodzi,
  • i uczyć się słuchać Ducha Świętego w codzienności.

Na koniec zostaje mi prosta modlitwa:
Panie, ucz mnie nie szukać chwały dla siebie. Pomóż mi widzieć Ciebie w tym, co robię. I daj mi wrażliwość na Twojego Ducha, który mnie prowadzi każdego dnia.”

Wtorek – Dz 14, 19–28 | Ps 145 (144) | J 14, 27–31a
Dzisiejsze czytania prowadzą mnie przez bardzo ludzką drogę – od zranienia
i trudności aż do pokoju, który nie zależy od okoliczności. W pierwszym czytaniu widzę Pawła, który doświadcza odrzucenia, a nawet przemocy. Zostaje ukamienowany, wyciągnięty za miasto, uznany za martwego. A jednak… wstaje i wraca do działania. Nie zatrzymuje się na bólu. Idzie dalej, umacnia innych, wraca do wspólnot, które wcześniej odwiedził. To mnie konfrontuje z moją własną postawą. Jak często ja się zatrzymuję przez coś znacznie mniejszego? Jedno niepowodzenie, jedno słowo, jedna trudność – i już tracę zapał, już się wycofuję. Paweł pokazuje zupełnie inną perspektywę: że droga wiary nie jest wolna od cierpienia, ale to cierpienie nie musi być końcem. Psalm dodaje do tego światło: „Niech wierni Twoi głoszą Twe królestwo.” Czyli nawet po trudzie, nawet po zranieniu – życie nie kończy się na mnie. Jest coś większego, co warto dalej przekazywać. A potem przychodzi Ewangelia i słowa Jezusa: „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam.”
I to jest moment, który najbardziej mnie zatrzymuje. Bo Jezus nie mówi o pokoju jako braku problemów. Mówi o pokoju, który istnieje pomimo nich. To nie jest spokój wynikający z idealnych warunków, tylko dar, który przychodzi z relacji z Nim.
Zaczynam rozumieć, że mogę:

  • przeżywać trudności, ale nie być przez nie zniszczony,
  • doświadczać niepokoju, ale nie pozwolić mu rządzić moim sercem,
  • iść dalej, nawet jeśli nie wszystko układa się po mojej myśli.

Ten pokój Jezusa nie jest automatyczny – trzeba go przyjąć. Zaufać, że On naprawdę jest obecny, nawet wtedy, gdy sytuacja mówi coś zupełnie innego.
Na dziś zostaje mi taka myśl: pokój nie polega na tym, że wszystko jest dobrze, ale że wiem, komu mogę zaufać, gdy dobrze nie jest.
I modlitwa:
„Jezu, Ty znasz moje niepokoje i miejsca, w których się zatrzymuję.
Daj mi siłę, żeby iść dalej mimo trudności. I naucz mnie przyjmować Twój pokój – nie taki, jaki daje świat, ale ten, który naprawdę przemienia serce.”

Środa – 1 Kor 15, 1–8a | Ps 19 (18) | J 14, 6–14
Dzisiejsze czytania dotykają mnie bardzo konkretnie w jednym miejscu: czy ja naprawdę znam Jezusa, czy tylko o Nim wiem?  Święty Paweł w pierwszym czytaniu przypomina coś absolutnie fundamentalnego – że Chrystus umarł, zmartwychwstał i ukazał się wielu ludziom. To nie jest jakaś idea czy teoria. To wydarzenie, które ktoś zobaczył, przeżył, przekazał dalej. I Paweł mówi: „to wam przekazałem”. Czyli wiara nie jest czymś wymyślonym przeze mnie. Ja ją otrzymałem. Ktoś przede mną uwierzył, ktoś przekazał, ktoś dał świadectwo. Psalm dodaje do tego obraz: „Po całej ziemi ich głos się rozchodzi.” Czyli ta prawda o Jezusie nie jest zamknięta – ona idzie dalej, dociera też do mnie. A potem Ewangelia… i bardzo mocne słowa Jezusa do Filipa: „Tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś?” To zdanie brzmi jak wyrzut, ale też jak zaproszenie do czegoś głębszego. Bo nagle widzę siebie w Filipie. Mogę być blisko – słuchać, modlić się, chodzić do kościoła – a jednak nie znać naprawdę. Nie rozumieć serca Jezusa. Nie widzieć
w Nim Ojca. Jezus mówi: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca.”
I to mnie zatrzymuje. Bo to znaczy, że wszystko, czego szukam w Bogu – miłość, cierpliwość, bliskość, przebaczenie – już zostało pokazane w Jezusie. Nie muszę sobie Boga wyobrażać. Mogę Go poznawać patrząc na Chrystusa. Ale to poznanie nie dzieje się „automatycznie”. Sam czas nie wystarczy. Można być „długo” i wciąż nie rozumieć.
Dla mnie to jest zaproszenie, żeby:

  • nie zatrzymywać się na powierzchni wiary,
  • nie zadowalać się samą wiedzą,
  • ale naprawdę szukać relacji.

Bo można znać modlitwy… i nie znać Boga. Można słyszeć Ewangelię… i nie spotkać Jezusa. Na dziś zostaje mi jedno szczere pytanie: czy ja chcę Go naprawdę poznać, czy tylko „mieć ogarniętą wiarę”?
I modlitwa:
„Jezu, czasem jestem blisko, a jednak Cię nie rozumiem. Pokaż mi Ojca przez Twoje życie, słowa i obecność. Daj mi łaskę prawdziwego poznania – nie tylko rozumem, ale sercem.”

Czwartek – Dz 15, 7–21 | Ps 96 (95) | J 15, 9–11
Dzisiejsze czytania pokazują mi, że wiara to nie tylko relacja „ja i Bóg”, ale też wspólnota, która razem szuka prawdy. W pierwszym czytaniu widzę Apostołów, którzy się… spierają. Pojawia się napięcie, różne zdania, konkretne problemy. To nie jest idealna, spokojna scena – to realne życie Kościoła. A jednak w tym wszystkim dzieje się coś ważnego: oni słuchają siebie nawzajem i próbują rozeznawać, co jest naprawdę od Boga. Piotr przypomina, że to Bóg działa w sercach ludzi, nie tylko w tych „wybranych”. Jakub podejmuje decyzję, która nie zamyka, ale otwiera. I nagle widzę, że Duch Święty działa nie tylko w ciszy modlitwy, ale też w rozmowie,
w szukaniu, nawet w napięciach. To daje mi dużo światła. Bo czasem myślę, że jeśli coś jest trudne albo niejednoznaczne, to znaczy, że coś jest „nie tak”. A może właśnie wtedy najbardziej potrzeba słuchania i zaufania, że Bóg prowadzi także przez takie momenty. Psalm mówi: „Pośród narodów głoście chwałę Pana.” Czyli wiara nie jest zamknięta. Ona ma wychodzić dalej, ma być dla wszystkich. A Ewangelia prowadzi mnie do samego serca: „Trwajcie w miłości mojej.” To zdanie jest proste, ale im dłużej nad nim myślę, tym bardziej widzę, że to nie jest oczywiste. Bo „trwać” to znaczy zostać, nie uciekać, nie zmieniać kierunku przy pierwszej trudności.
Jezus mówi też, że mamy zachowywać Jego przykazania – ale nie jako ciężar. Jako drogę do życia w miłości. I dodaje coś pięknego: „Aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.” Czyli to wszystko – przykazania, trwanie, wierność – nie jest po to, żeby mnie ograniczyć. To jest droga do prawdziwej radości.
I znowu muszę się zatrzymać: czy ja tak patrzę na wiarę? Czy widzę w niej przestrzeń życia i radości, czy raczej obowiązek?
Dzisiejsze słowo zaprasza mnie do prostoty:

  • słuchać, kiedy nie wszystko jest jasne,
  • ufać, że Bóg działa także w trudnościach,
  • i przede wszystkim – trwać w Jego miłości, nawet jeśli nie zawsze to czuję.

Na koniec modlitwa:
„Jezu, ucz mnie trwać przy Tobie, nie tylko wtedy, gdy jest łatwo. Pokaż mi, że Twoje przykazania prowadzą do radości, a nie ciężaru. I daj mi serce otwarte – na Ciebie i na innych, przez których też mówisz.”

Piątek – Uroczystość św Stanisława  Dz 20, 17–18a. 28–32. 36 | Ps 100 (99) | Rz 8, 31b–39 | J 10, 11–16
Dzisiejsze czytania w wyjątkowy sposób łączą się z tym, co przeżywamy w tradycji poświęcenia pól. To moment bardzo konkretny – wychodzimy poza kościół, patrzymy na ziemię, na plony, na codzienną pracę człowieka. I nagle Słowo Boże zaczyna dotykać życia jeszcze bardziej realnie.
Obraz pasterza i owiec z Ewangelii nabiera tu nowego znaczenia. Jezus mówi: „Ja jestem dobrym pasterzem.”
A my stoimy pośród pól, które są znakiem życia, wzrostu, ale też zależności od Boga. Bo choć człowiek sieje i pracuje, to nie on daje wzrost. To uczy pokory.
W pierwszym czytaniu Paweł przypomina, że to Duch Święty ustanawia pasterzy, którzy mają troszczyć się o wspólnotę. Tak jak ktoś czuwa nad polem, nad plonem, tak ktoś czuwa nad ludźmi. I zaczynam widzieć, że troska Boga obejmuje wszystko – i moje serce, i moją codzienność, i to, z czego żyję. Pierwsze czytanie pokazuje jeszcze jedną ważną rzecz – że Bóg posługuje się ludźmi. Paweł mówi
o odpowiedzialności za innych, o czuwaniu, o trosce. I widzę, że każdy z nas w jakimś stopniu jest zaproszony do tego, żeby być dla kogoś wsparciem. Ale zanim będę dla innych, najpierw sam muszę zaufać Temu, który prowadzi mnie. Psalm mówi: „My ludem Pana i Jego owcami.” Czyli jestem kimś, kto potrzebuje prowadzenia, troski, bezpieczeństwa.
I choć często chcę mieć wszystko pod kontrolą – życie pokazuje, że tak się nie da.
A więc jesteśmy zależni od Boga tak samo, jak ziemia zależy od deszczu i słońca. Możemy się starać, planować, pracować. Człowiek może pracować, siać, planować… ale nie da wzrostu. Potrzeba czegoś więcej. Potrzeba Boga. To uczy mnie pokory Przecież  ostatecznie wszystko jest darem.-
Poświęcenie pól przypomina mi, że:

  • nie wszystko ode mnie zależy,
  • nie wszystko mogę kontrolować,
  • ale mogę powierzyć Bogu to, co dla mnie ważne.

I wtedy drugie czytanie nabiera ogromnej mocy: „Nic nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga.” Nawet jeśli przyjdzie susza w moim życiu. Nawet jeśli coś się nie uda, jeśli stracę poczucie bezpieczeństwa. Nawet jeśli plony – dosłownie czy w przenośni – nie będą takie, jak się spodziewałem. Miłość Boga nie zależy od „urodzaju” mojego życia. To daje ogromny pokój.
Dzisiejszy dzień jest więc dla mnie zaproszeniem, żeby:

  • spojrzeć na swoją codzienność jak na dar, nie tylko obowiązek,
  • oddać Bogu swoją pracę, wysiłek i niepewność,
  • i zaufać, że On jest Dobrym Pasterzem – nie tylko w kościele, ale też w mojej zwykłej, codziennej rzeczywistości.

Na koniec modlitwa:
„Jezu, Dobry Pasterzu, dziękuję Ci za wszystko, co wzrasta w moim życiu – nawet jeśli tego nie widzę od razu. Powierzam Ci moją pracę, moje plany i to, co niepewne. Ucz mnie ufać, że Ty troszczysz się o mnie tak, jak o ziemię, która wydaje plon.”

Sobota – Dz 16, 1–10 | Ps 100 (99) | J 15, 18–21
Dzisiejsze czytania pokazują mi bardzo konkretnie, że wiara to droga – czasem nieoczywista, czasem trudna, ale zawsze prowadzona przez Boga. W pierwszym czytaniu widzę Pawła, który nie działa sam. Zabiera ze sobą Tymoteusza. To jest dla mnie ważne – wiara nie jest samotną wędrówką. Potrzebujemy siebie nawzajem, wsparcia, relacji. Ale jeszcze bardziej zatrzymuje mnie coś innego: Duch Święty prowadzi ich w bardzo konkretny sposób… a czasem wręcz zamyka przed nimi drogę. Nie pozwala iść tam, gdzie planowali. I dopiero przez sen Pawła pokazuje nowy kierunek.
To jest dla mnie trudne do przyjęcia. Bo ja często myślę, że jeśli coś się nie układa, to znaczy, że coś robię źle. A może czasem to po prostu Bóg mówi: „nie tędy”. Może nie każda zamknięta droga jest porażką. Może nie każde „nie” jest stratą.
Psalm przypomina: „Niech cała ziemia śpiewa swemu Panu.” Czyli nawet wtedy, gdy nie wszystko rozumiem, mogę zaufać i oddać Bogu chwałę. Bo On widzi więcej.
A Ewangelia wprowadza mnie w jeszcze trudniejszą przestrzeń. Jezus mówi wprost: „Jeśli świat was nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził.” To nie są łatwe słowa. Bo każdy z nas chce być akceptowany, lubiany, zrozumiany. A Jezus jasno mówi: jeśli naprawdę będziesz szedł za Mną, nie zawsze spotkasz się
z aprobatą. I dodaje: „Nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem.” To zdanie jest jednocześnie trudne i piękne. Trudne – bo oznacza, że czasem będę „inny”, że nie wszędzie będę pasował. Ale piękne – bo przypomina, że jestem wybrany. Nie przypadkowy. Nie anonimowy. Wybrany przez Jezusa.
Dla mnie to jest dziś zaproszenie:

  • żeby nie bać się, gdy droga się zmienia,
  • żeby nie zniechęcać się, gdy coś nie wychodzi,
  • i żeby nie szukać za wszelką cenę akceptacji świata.

Bo jeśli naprawdę należę do Jezusa, to On mnie prowadzi – nawet jeśli czasem tego nie rozumiem.
Na koniec modlitwa:
„Jezu, ucz mnie iść za Tobą, nawet gdy droga nie jest jasna. Pomóż mi przyjmować zamknięte drzwi jako Twoje prowadzenie, a nie porażkę. I daj mi odwagę być Twoim – nawet wtedy, gdy to nie jest łatwe.”

Niedziela – Dz 8, 5–8. 14–17 | Ps 66 (65) | 1 P 3, 15–18 | J 14, 15–21
Dzisiejsze czytania prowadzą mnie do bardzo ważnej prawdy: wiara to nie tylko coś, w co wierzę – to życie, które przyjmuje Ducha Świętego i pozwala Mu działać.
W pierwszym czytaniu widzę ludzi, którzy przyjmują Słowo Boże, ale to jeszcze nie wszystko. Apostołowie przychodzą, modlą się nad nimi, nakładają ręce – i wtedy otrzymują Ducha Świętego. To pokazuje mi, że wiara nie kończy się na „zrozumieniu” czy „przyjęciu czegoś do głowy”. Jest coś więcej – żywa obecność Boga we mnie.
I od razu pojawia się pytanie: czy ja naprawdę żyję świadomością, że Duch Święty jest we mnie? Czy to coś realnego, czy raczej odległa idea? Czy znajdę czas w 3 sobotę by Mu podziękować i prosić o jeszcze pełniejsze napełnienie??? Psalm mówi: „Niech cała ziemia chwali swego Pana.” Czyli odpowiedzią na działanie Boga jest radość, wdzięczność, świadectwo. Nie da się zatrzymać tego tylko dla siebie. Drugie czytanie kieruje mnie w stronę konkretu życia: „Bądźcie zawsze gotowi do obrony tej nadziei, która w was jest.” To mnie mocno dotyka. Bo nie chodzi o wielkie przemówienia czy idealne odpowiedzi. Chodzi o to, czy w moim życiu widać nadzieję. Czy ktoś, patrząc na mnie, może zapytać: „skąd ty to masz?” I czy ja potrafię odpowiedzieć – spokojnie, z łagodnością, bez agresji, że umiałem przyjąć dar Boga…
Ewangelia spina wszystko razem. Jezus mówi: „Jeśli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania.” Czyli miłość do Boga nie jest tylko uczuciem. Ona ma swój kształt w codzienności – w decyzjach, wyborach, relacjach. I najpiękniejsza obietnica: „Ja będę prosił Ojca, a da wam innego Pocieszyciela – Ducha Prawdy.”
To znaczy, że nie jestem sam w tej drodze. Nie jestem zdany tylko na swoje siły. Jest Ktoś, kto mnie prowadzi, przypomina, umacnia. I jeszcze jedno zdanie, które bardzo we mnie zostaje: „Nie zostawię was sierotami.”
To jest coś, co trafia prosto w serce. Bo każdy z nas ma w sobie jakieś doświadczenie samotności, zagubienia, braku. A Jezus mówi jasno: nie jesteś sam.
Dzisiejsze Słowo zaprasza mnie do tego, żeby:

  • bardziej zaufać obecności Ducha Świętego w moim życiu,
  • żyć w sposób, który pokazuje nadzieję,
  • i kochać Boga nie tylko słowami, ale konkretnym życiem.

Na koniec modlitwa:
„Jezu, dziękuję Ci, że nie zostawiasz mnie samego. Daj mi wrażliwość na Ducha Świętego, który jest we mnie. Ucz mnie żyć tak, żeby inni mogli zobaczyć nadzieję, którą od Ciebie otrzymuję.” popraw poniedziałek do tego stylu,

G

26. IV. 2026 4 Niedziela Wielkanocna

  1. Bóg zapłać za posprzątanie i ofiarę rodzinie Ptasznik 50 zł, Bożenie Rachwał 50 zł oraz Mariannie Czerniak. Proszę, aby kolejne dwie rodziny przygotowały kościół  wyjątkowo na sobotę Ur. NMP Królowej Polski.
  2. Bóg zapłać za ofiary na kościół 200 zł Jakub Sak i kopertowa 500 zł
  3. W imieniu Komitetu Cmentarnego nadzorującego prace na cmentarzu składam serdeczne podziękowania Damianowi Pudło za prace przy zgrubnym wyrównywaniu terenu koparką i Zygmuntowi Pudło za pomoc Komitetowi w porządkowaniu wystających korzeni w ubiegłym tygodniu. Serdecznie dziękuję Panu wójtowi za pomoc przy wcześniejszym usunięciu pniaków i rozdrobnieniu pozostałości korzeni ziemi i dokładnym zniwelowaniu terenu.
  4. Bóg zapłać Łukaszowi Winiarczykowi za przezbrojenie naszej kosiarki z płużka na agregat tnący i naostrzenie noży. Już możemy kosić na cmentarzu.
  5. Liturgiczne wspomnienia i wydarzenia tygodnia .
    -środa o   święto św. Katarzyny Sieneńskiej, Wyjazd po relikwie do Krakowa, Msza za +Mariannę Toporowską przeniesiona na wtorek na 19.00
    piątek    pierwszy piątek- wystawienie i sakrament pokuty, o 6,30,  Msza pierwszopiątkowa, o 7.00 o 18.00 Poświęcenie pól od drogi na Studzianki Drogą Kościelną do kościoła, zakończymy Mszą. Proszę przygotować ołtarze na Drodze kościelnej.
    -sobota     Uroczystość NMP Królowej Polski. Msze o 7.00, 9.00 i 18.00 pierwsza sobota Msze z pełnym nabożeństwem o 7.00 i 18.00 ,
  6. W tym tygodniu rocznicę śmierci obchodzą kapłani: Sieczka Stanisław. ks. Kurzępa Jan.  ks. Gromada Andrzej.  ks. Malinowski Kazimierz. ks. Dobrowolski Konrad. ks. Witek Stanisław. ks. Gac Mieczysław. ks. Ligaj Walenty. ks. Kopeć Franciszek. Nasi parafianie: Widomski Aleksander. Widomska Krystyna, Kotwica Elżbieta, Piasecka Bronisława, Młynarski Leszek, Goral Mirosław, Piasecki Jan, Woźnicki Czesław, Michalska Katarzyna, Czuba Andrzej, Szuba Helena, Pcion Genowefa, Migut Apolonia,  . Wieczny odpoczynek…
 

📖 26 IV – 4 Niedziela Wielkanocna Dz 2, 14a.36-41; Ps 23; 1 P 2, 20b-25; J 10, 1-10
Psalm 23 buduje w nas obraz bezpieczeństwa: zielone pastwiska, spokojne wody, prowadzenie. To obraz Boga, który daje życie i troszczy się. Ale Ewangelia od razu ten obraz komplikuje. Jezus nie mówi tylko „prowadzę” — mówi: „Ja jestem bramą”. Czyli nie chodzi tylko o opiekę, ale o wybór: przez co wchodzisz w życie.
W Dziejach Apostolskich ludzie słyszą prawdę o Jezusie i „przejmuje ich do głębi serca”. To moment przebicia iluzji. Oni nagle widzą, że ich dotychczasowy sposób myślenia i życia nie prowadzi tam, gdzie chcieli. Dlatego pytają: „co mamy czynić?”. To pytanie rodzi się dopiero wtedy, gdy człowiek uzna, że sam nie jest dla siebie pasterzem.
List Piotra idzie jeszcze dalej: pokazuje, że powrót do Pasterza często prowadzi przez doświadczenie niesprawiedliwości i cierpienia. Nie dlatego, że Bóg tego chce, ale dlatego, że dopiero w takich momentach wychodzi na jaw, czy naprawdę Mu ufamy. Najgłębsze napięcie dnia jest takie: z jednej strony chcemy Boga jako Pasterza, który daje bezpieczeństwo, z drugiej — nie chcemy oddać Mu realnej kontroli nad naszym życiem.
Czy pozwalam Jezusowi decydować o kierunku mojego życia, czy tylko oczekuję od Niego ochrony, gdy idę własną drogą?

📖 27 IV – Poniedziałek  Dz 11, 1-18; Ps 42–43; J 10, 1-10
Psalm wyraża głód Boga, który jest bardzo osobisty: „dusza moja pragnie”. To nie jest religijność jako obowiązek — to doświadczenie braku. Człowiek odkrywa, że nic nie wypełnia go do końca. A jednocześnie w Dziejach Apostolskich widzimy ludzi, którzy próbują Boga „uporządkować”. Piotr zostaje skrytykowany, bo zrobił coś niezgodnego z dotychczasowym rozumieniem religii. I musi powiedzieć coś bardzo trudnego: to nie ja przekroczyłem granice — to Bóg je przekroczył.
Ewangelia o złodziejach i rozbójnikach nabiera tu głębi. „Złodziej” to nie tylko ktoś z zewnątrz. To także wszystko w nas, co podszywa się pod dobro, ale w rzeczywistości odciąga od Boga: potrzeba kontroli, przywiązanie do własnych racji, lęk przed zmianą.
Człowiek może jednocześnie pragnąć Boga i blokować Jego działanie — właśnie przez to, że chce, aby Bóg działał tylko w znany sposób. Aby pełnił moją wolę…
Czy jestem gotowy uznać, że Bóg może poprowadzić mnie drogą, której nie rozumiem i która burzy moje dotychczasowe schematy?

📖 28 IV – Wtorek Dz 11, 19-26; Ps 87; J 10, 22-30
Psalm 87 mówi o przynależności: „w nim się narodził”. To nie jest tylko geografia — to tożsamość. Człowiek potrzebuje miejsca, które go definiuje. W Antiochii uczniowie zostają nazwani chrześcijanami. To znaczy, że ich życie stało się czytelne. Nie chodziło o to, że wszystko robili idealnie, ale że było w nich coś rozpoznawalnego — odniesienie do Chrystusa.
Ewangelia pogłębia tę relację: „nikt nie wyrwie ich z mojej ręki”. To zdanie daje ogromne bezpieczeństwo, ale tylko w kontekście niedzielnego słowa: „moje owce słuchają mojego głosu”. Bez słuchania nie ma relacji. A bez relacji nie ma tej obietnicy.  Największe złudzenie polega na tym, że można „należeć do Boga” bez realnego słuchania Go w codzienności.

Czy w moim życiu są konkretne momenty, w których naprawdę zatrzymuję się, żeby rozpoznać głos Boga — czy raczej zakładam, że wiem, co On chce powiedzieć? I czynię swoją wolę nazywając ją Jego?

📖 29 IV – Środa (św. Katarzyny ze Sieny) 1 J 1, 5 – 2, 2; Ps 103; Mt 11, 25-30
Pierwszy list Jana jest bardzo radykalny: nie da się jednocześnie żyć w ciemności i być w relacji z Bogiem. To uderza w naszą tendencję do rozdzielania życia: coś pokazujemy Bogu, coś zostawiamy dla siebie. Psalm 103 przypomina jednak, że Bóg „nie postępuje z nami według naszych grzechów”. To napięcie jest kluczowe: prawda o grzechu nie prowadzi do odrzucenia, ale do spotkania z miłosierdziem.
Ewangelia daje rozwiązanie: „uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca”. Pokora Jezusa polega na tym, że On nie ucieka od prawdy — ani o sobie, ani o człowieku. Dlatego zaprasza „utrudzonych i obciążonych”. Nie tych, którzy sobie radzą, ale tych, którzy już widzą, że sami nie dadzą rady. Słowa „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,32) były dla św. Jana Pawła II, którego relikwie dziś odbieramy w Krakowie, fundamentem nauczania o wolności, opartej na relacji z Chrystusem. Papież podkreślał, że prawda o sobie i Bogu ocala człowieka, a życie jest dążeniem do wolności poprzez prawdę, a nie swawolę.
Świętość Katarzyny polegała na tym, że nie negocjowała z prawdą. Pozwalała, żeby światło Boga docierało wszędzie, nawet tam, gdzie było to bolesne.
Czy naprawdę chcę prawdy o sobie — czy tylko takiej jej części, która nie narusza mojego poczucia kontroli i własnego obrazu?

📖 30 IV – Czwartek Dz 13, 13-25; Ps 89; J 13, 16-20
Historia zbawienia w Dziejach Apostolskich pokazuje Boga, który działa konsekwentnie mimo ludzkiej słabości. Psalm podkreśla Jego wierność — to On jest stały, nie człowiek. Na tym tle Ewangelia brzmi bardzo konkretnie: „sługa nie jest większy od swego pana”. Jezus mówi to po geście umycia nóg — czyli po radykalnym uniżeniu. To znaczy: droga ucznia nie polega na unikaniu trudnych sytuacji, ale na przyjęciu logiki Jezusalogiki służby.
Problem polega na tym, że często chcemy owoców tej drogi (pokój, sens, relacja z Bogiem), ale bez jej kosztu (pokory, rezygnacji z siebie, niezrozumienia).
To dzień konfrontacji z bardzo prostym pytaniem: czy naprawdę akceptuję styl życia Jezusa, czy próbuję stworzyć jego wygodniejszą wersję?

 📖 1 V – Piątek Dz 13, 26-33; Ps 2; J 14, 1-6
Psalm mówi o królowaniu Boga — o mocy, która obejmuje wszystko. Ale Ewangelia pokazuje, że ta władza objawia się w relacji: „niech się nie trwoży serce wasze”.
Jezus nie daje uczniom planu ani wyjaśnienia wszystkich wydarzeń. Daje siebie jako drogę. To zmienia wszystko. Bo jeśli On jest drogą, to nie chodzi o to, żeby wszystko rozumieć, ale żeby być w relacji. Największy lęk człowieka dotyczy utraty kontroli. Dlatego tak trudno jest przyjąć, że drogą jest Osoba, a nie system.
Można znać wszystkie zasady — a nadal być zagubionym. Można nie rozumieć wszystkiego — a iść właściwie, jeśli ufa się Temu, który prowadzi.
Czy bardziej zależy mi na zrozumieniu wszystkiego, czy na zaufaniu Jezusowi nawet wtedy, gdy nie rozumiem?

📖 2 V – Najświętsza Maryja Panna, Królowa Polski Ap 12; Jdt; Kol 1; J 19, 25-27
Apokalipsa pokazuje dramat walki — rzeczywistość nie jest neutralna. Dobro i zło realnie się ścierają. Nie możemy stać pośrodku, być neutralnym. Albo jesteśmy w armii Chrystusa, albo szatana jak nauczał w swoich rekolekcjach Ignacy Loyola. A Ewangelia przenosi nas pod krzyż — w samo centrum tej walki. Maryja tam nie walczy w sposób widoczny. Ona trwa.
To bardzo trudny obraz, bo nie odpowiada naszej potrzebie działania. Chcielibyśmy coś zrobić, coś zmienić, mieć wpływ. Maryja pokazuje inną drogę: wierność, która nie zależy od zrozumienia ani od skuteczności.
List do Kolosan przypomina, że wszystko ma sens tylko w Chrystusie. Maryja jest wielka, bo całkowicie się do Niego odnosi — nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się zaprzeczać obietnicom. To dzień o dojrzałej wierze:
czy potrafię być wierny Bogu także wtedy, gdy nie widzę owoców, nie rozumiem wydarzeń i nie mam poczucia kontroli?

📖 3 V – Piąta Niedziela Wielkanocna Dz 6, 1-7; Ps 33; 1 P 2, 4-9; J 14, 1-12
Dzieje Apostolskie pokazują konflikt we wspólnocie. To ważne: Kościół od początku nie był idealny. A jednak to właśnie w tym niedoskonałym miejscu działa Bóg.
Psalm mówi o oczach Boga zwróconych na tych, którzy Mu ufają — czyli na tych, którzy nie uciekają mimo trudności.
List Piotra mówi o „żywych kamieniach”. To bardzo wymagający obraz: kamień nie wybiera miejsca, w którym zostaje wbudowany. Musi się dopasować, czasem zostać „obrobiony”.
Ewangelia daje fundament: „Ja jestem drogą”. To oznacza, że jedność wspólnoty nie wynika z tego, że ludzie się zgadzają, ale z tego, że wszyscy odnoszą się do Chrystusa. Największe napięcie: chcemy wspólnoty, ale na własnych warunkach. A droga Jezusa polega na czymś innym — na wejściu w relację, która nas przekracza i zmienia.
Czy jestem gotowy przyjąć rzeczywistość wspólnoty taką, jaka jest — i w niej szukać Boga, czy raczej oczekuję, że najpierw stanie się idealna?

19. IV. 2026 3 Niedziela Wielkanocna

  1. Bóg zapłać za posprzątanie i ofiarę 100 zł rodzinie Czerniak. Proszę, aby kolejne dwie rodziny przygotowały kościół na niedzielę
  2. Bóg zapłać za ofiary na kościół 200 zł Marcel Kudrelek kopertowa 300 zł  bezimienna, 500 zł Elżbieta i Ryszard Pyrak
  3. Liturgiczne wspomnienia i wydarzenia tygodnia .
    -środa o 18.00 Msza w intencji Dusz Czyśćcowych, a po niej nabożeństwo przed Najświętszym Sakramentem. Naszej modlitwie towarzyszą  Apostołowie  Miłosierdzia: św. Jana Pawła II,  św. Faustyna i bł. ks. Michał Sopoćko.
    czwartek  Uroczystość św. Wojciecha. O 18.00 Msza od Was Parafian: o Boże błogosławieństwo w dniu imienin ks. Jerzego Ćwika oraz w dniu urodzin i imienin ks. Jerzego Kołtuna
    -sobota  Święto  św. Marka. O 18.00 zamówiliście Mszę w intencji imieninowej za mnie. Serdeczne Bóg zapłać
  4. W tym tygodniu rocznicę śmierci obchodzą kapłani: Pietroń Leon, ks. Adamek Jan, ks. Kurzempa Bolesław, ks. Wiszniewski Eugeniusz, ks. Kozyra Henryk, ks. Malec Tadeusz, ks. Cieplicki Dariusz, ks. Kawala Tadeusz, ks. Gorzandt Antoni, ks. Rysz Stanisław, ks. MituraJan, ks. Murat Aleksander, ks. Woźniak Zygmunt, ks.  Chmiel Konstanty, ks. Walkowski Michał. Nasi parafianie: Kucharek Janina, Pudło Martyna, Ciszek Kacper, Czerniak Henryk, Morski Kazimierz, Kokoszka Jacek, Głąb Natalia, Dudziak Andrzej. Wieczny odpoczynek…

G

12. V. 2026 Niedziela Miłosierdzia

  1. Bóg zapłać za posprzątanie i ofiarę 100 zł rodziny Czernikiewiczów. Proszę, aby kolejne dwie rodziny przygotowały kościół  na niedzielę
  2. Bóg zapłać za ofiary na kościół 200 zł Łucja Sobótka, 100 zł rodzina Pyrak  i kopertowa 200 zł – bezimienna,
  3. Liturgiczne wspomnienia i wydarzenia tygodnia .
    -wtorek O 18.00 Msza w intencji Rodzin przez wstawiennictwo bł. Rodziny Ulmów i w intencji Rodziny Parafialnej przez wstawiennictwo błogosławionych Achillesa i Hermana
    czwartek O 18.00 Msza i nabożeństwo w  intencji Ojczyzny przez wstawiennictwo św. Andrzeja Boboli Ks. Jerzego Popiełuszki i bł. Kardynała Stefana Wyszyńskiego
    sobota   O 18.00 Msza o Dary Ducha Świętego. Szczególnie zapraszam kandydatów do bierzmowania.
  4. W tym tygodniu rocznicę śmierci obchodzą kapłani:   Czarnota Alojzy, ks. Kopciński Jakub, ks. Puliński Czesław, ks. Poddębniak Jan, ks . Rębecki Jan, ks. Czapiński Antoni. Nasi parafianie:  Misztal Bronisław Julian, Błędowska Leokadia, Rusinek Kazimierz, Pudło Felicja, Toporowska Aniela, Brodowska Wiesława, Sumera Anna, Kawęcki Władysław, Marcinowska Władysława, Kaczyński Bartłomiej, Dziewa Franciszek, Powęzka Jan, Mazur Aleksander, Daśko Kazimiera, Widomski Janusz, Ziarno Stanisława. Wieczny odpoczynek…
  5. W poniedziałek Wielkanocny do wspólnoty Kościoła i naszej parafii został włączony Nikodem Kokoszka , dziś została włączona Łucja Sobótka. Jako proboszcz dziękuję rodzicom za wybór imion, które nosili święci i będą patronować nowo ochrzczonym dzieciom. Otoczmy dzieci naszą modlitwą prosząc o łaski potrzebne dla ich duchowego wzrostu. Pod Twoją obronę…
G

5. IV. 2026 WIELKANOC

  1. Bóg zapłać za posprzątanie i ofiary: 100 zł rodzinie Pałuch i po 50 zł Alinie Młynarskiej i rodzinie Młynarskich. Proszę, aby kolejne dwie rodziny przygotowały kościół na niedzielę
  2. Bóg zapłać Rodzicom dzieci rocznicowych za przepiękne dekoracje przygotowane na te święta.
  3. Bóg zapłać wszystkim którzy zaangażowali się w naszą Terenową Drogę Krzyżową w Wielką Środę Zarówno czytającym stacje jak i Domowemu Kościołowi za rozmieszczenie stacji na trasie naszej drogi
  4. Bóg zapłać wszystkim którzy w jakikolwiek sposób zaangażowali się w przygotowanie liturgii w czasie Triduum i tym którzy aktywnie w niej wzięli udział. Dziękuję Wam za liczną obecność i trwanie w tej modlitwie począwszy od Mszy Wieczerzy Pańskiej. Bóg zapłać za posługę: P. Janinie, organiście Piotrowi,. Bóg zapłać ministrantom, naszemu ceremoniarzowi Miłoszowi Świąder, szafarzom Pawłowi Rudnickiemu  i Józiowi Grycie, czytającym Mękę Pańską i czytania w czasie Wigilii i nie tylko. Bóg zapłać Wiolecie Rudnickiej za komentarze, którymi pomogła nam głębiej przeżyć liturgię. Dziękuję naszej OSP: druhom i druhnom za wartę i pomoc w organizacji procesji w czasie  Wigilii Paschalnej. Bóg zapłać za obecność sztandaru naszej OSP na Liturgii w Wigilię Paschalną. Wszystkim obecnym za wspólną modlitwę.
  5. Serdeczne podziękowania dla Daniela Bogunia, Łukasza Bogunia, Mariusza Ciszka, Kamila Hałabisa, Marcina Hałabisa, Stanisława Powęzki, Jerzego Michalskiego, Pawła Rudnickiego za ich trud i czas poświęcony dla naszej wspólnoty przy wrzucaniu 8 ton węgla do kotłowni (tyle się zmieściło).
  6. Bóg zapłać za ofiary na kościół: Nikodem Kokoszka-100 zł, i bezimienna 400 zł,  kopertowe 200 zł bezimienna
  7. Bóg zapłać za ofiary na kwiaty do grobu: 50 zł Anna Daśko, 40 zł bezimienna, r. Gierlach, 30 zł bezimienna.
  8. Liturgiczne wspomnienia i wydarzenia tygodnia .
    -poniedziałek o 9.00 Msza w intencji moich dobroczyńców
    – środa
      druga środa  o 19.30 Różaniec Mężczyzn przez wstawiennictwo św. Józefa. A 18.00 wyjątkowa intencja: w 100 r. urodzin Kazimiery Głąb
    – piątek o 18.00 Msza dziękczynna w moją 60 rocznicę urodzin.
    sobota  o 18.00 Msza za +Czesławę Chwalisz (mamę mojego proboszcza z Opola Lub.)
    – niedziela– Niedziela Miłosierdzia – Godzina Miłosierdzia – modlitwy w kościele o 15.00.
  9. W tym tygodniu rocznicę śmierci obchodzą kapłani: Ks. Osmoła Zbigniew, ks. Wisiński Marek, ks. Bielawski Stefan, ks. Pokrywka Jan, ks. Kopciowski Jacek, ks. Telakowski Józef, ks. Czarnota Alojzy,  ks. Puliński Czesław,  ks. Poddębniak Jan,  ks. Rębecki Jan, ks. Czapiński Antoni. Nasi parafianie:  Piłat Roman, Kot Teresa, Król Aniela, Górecki Jan, Czerniak Wacława, Świech Kamila, Koszałka Aleksander, Michałek Cecylia, Woźnicka Natalia, Małek Jan, Koszałka Aleksandra, Misztal Bronisław, Polećmy także mamę ks. Józia Chwalisza +Czesławę. Wieczny odpoczynek…

 

G