
Poniedziałek, 11 maja – Dz 16, 11–15 | Ps 149 | J 15, 26 – 16, 4a
Dzisiejsze Słowo prowadzi mnie bardzo delikatnie do jednego miejsca: otwartego serca. W pierwszym czytaniu spotykam Lidię. Niby krótka scena, a jednak coś bardzo głębokiego się w niej dzieje. Słucha Pawła… i nagle pojawia się zdanie, które mnie zatrzymuje: „Pan otworzył jej serce.” To nie jest tylko jej decyzja. To nie jest tylko „zrozumienie”. To Bóg działa pierwszy.
I zaczynam się zastanawiać: czy ja pozwalam Bogu otwierać moje serce? Czy raczej wszystko filtruję przez swoje schematy, swoje przekonania, swoje „wiem lepiej”? Lidia słucha – i odpowiada konkretnie. Przyjmuje chrzest, zaprasza do swojego domu. Jej wiara od razu staje się czynem, gościnnością, otwartością na innych. Psalm pięknie to podkreśla: „Pan w swoim ludzie upodobał sobie.” Czyli Bóg naprawdę cieszy się człowiekiem, który Mu ufa. Nie szuka idealnych – szuka otwartych. Ewangelia prowadzi mnie dalej. Jezus mówi o Duchu Świętym: „Duch Prawdy będzie świadczył o Mnie.” I dodaje, że także my mamy dawać świadectwo.
To mnie trochę zatrzymuje. Bo świadectwo nie zawsze oznacza wielkie słowa. Czasem to po prostu sposób życia. To, jak reaguję, jak traktuję innych, jak przeżywam trudności. Jezus uprzedza też, że to nie zawsze będzie łatwe. Że mogą pojawić się niezrozumienie, sprzeciw. I tu wracam do początku – do Lidii. Ona nie analizuje wszystkiego w nieskończoność. Ona otwiera się i idzie za tym, co Bóg w niej porusza. Może właśnie tego dziś potrzebuję:
–mniej zamykania się w sobie,
–mniej kontrolowania wszystkiego,
–więcej zaufania, że Bóg działa pierwszy.
Bo wiara zaczyna się nie od mojego wysiłku, ale od tego, że Bóg dotyka serca.
Na koniec modlitwa:
„Panie, otwieraj moje serce tak jak serce Lidii. Ucz mnie słuchać i odpowiadać konkretnie, nie odkładając wszystkiego na później. I daj mi odwagę świadczyć o Tobie – nie tylko słowami, ale całym moim życiem.”

Dzień 5 Nowenny
MODLITWA O UTWIERDZENIE WIARY I PRAWDZIWEJ POBOŻNOŚCI W NARODZIE POLSKIM
Panie, któryś nasz naród polski głęboko zapisał w Swym Sercu, a chociaż nie tolerowałeś zła i naszych słabości, jak Ojciec skarciwszy, zawsze z doświadczeń wyjść mu pozwoliłeś silnym, nieugiętym, zahartowanym, aby dalej pełnił swoją misję pośród narodów świata. Dziś, gdy nadeszła chwila wyboru między służbą ciemności a światła, gdy spełniać się zaczynają w całej swej wyrazistości zapowiedzi Twoje, Panie: kto nie jest ze Mną, przeciwko Mnie jest, a kto nie gromadzi ze Mną, rozprasza, gdy bije dziejowa godzina opowiedzenia się: Chrystus czy bestia; spraw, aby Polska dokonała trafnego wyboru. Prosimy Cię, Panie! O dar pogłębienia życia religijnego w Ojczyźnie naszej, o zbiorową chęć ożywienia naszej wiary przez czyny, abyśmy nie tylko byli słuchaczami Ewangelii, ale i według niej postępowali. Błagamy Cię, Panie! Aby sprawiedliwość społeczna i miłość bratnia, dwie królewskie cnoty, panowały niepodzielnie na tej ziemi lechickiej uciekamy się do Ciebie, sprawiedliwości i miłości skarbnico, Najświętsze Serce Jezusowe! Wyposaż nas, Panie, w zbroje mocy do obrony naszej świętej religii, gdy zajdzie tego potrzeba, w gotowość do ofiar, gdybyś ich zażądał od synów tego narodu. Zastępy duchów niebieskich, niebiański zastępie naszych patronów przed Bogiem, wybrani powiernicy Serca Bożego: Kazimierzu, Jacku, Stanisławie Kostko, Janie Kanty, Jadwigo, Kingo, Czesławie, Bronisławo i Ty przed innymi, nieugięty aż do przelania krwi wierny świadku Chrystusa, Święty Andrzeju, ochraniaj swój kraj rodzinny przed wrogami ducha i wiary, odpędzaj skradające się ku nam moce ciemności, budź czujność, wskrzeszaj męstwo, prowadź do zwycięstwa. Amen.
Litania do św. Andrzeja Boboli
Kyrie eleison, Chryste eleison. Kyrie eleison
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami
Synu, Odkupicielu świata, Boże
Duchu Święty, Boże
Święta Trójco, jedyny Boże
Święta Maryjo, módl się za nami
Św. Andrzeju Bobolo – módl się za nami
Św. Andrzeju, wierny naśladowco Dobrego Pasterza
Św. Andrzeju, pobożny czcicielu niepokalanie poczętej Maryi Panny
Św. Andrzeju, prawdziwy synu świętego Ignacego
Św. Andrzeju, Ducha Bożego pełny
Św. Andrzeju, miłością Boga i bliźnich pałający
Św. Andrzeju, w cichości i pokorze Bogu oddany
Św. Andrzeju; z Bogiem przez nieustanną modlitwę złączony
Św. Andrzeju, wzorze doskonałości chrześcijańskiej
Św. Andrzeju, apostole Polesia
Św. Andrzeju, naczynie wybrane przez Boga ku nawróceniu odszczepieńców
Św. Andrzeju, nauczycielu dziatek i prostaczków
Św. Andrzeju, groźbami i katuszami w wierze niezachwiany
Św. Andrzeju, wśród mąk najokropniejszych cierpliwy
Św. Andrzeju, krwawa ofiaro za jedność wiary
Św. Andrzeju, palmą męczeństwa i apostolską koroną zdobny
Św. Andrzeju, po zgonie nieskazitelnością ciała uwielbiony
Św. Andrzeju, wielkimi cudami przez Boga wsławiony
Św. Andrzeju, chlubo narodu naszego
Św. Andrzeju, ozdobo Towarzystwa Jezusowego
Św: Andrzeju, proroku zmartwychwstania Polski
Św. Andrzeju, wielki Patronie odrodzonej Ojczyzny
Abyśmy się wszyscy w jedności świętej katolickiej wiary połączyli – uproś nam u Boga
Abyśmy od tej jedynie zbawiennej wiary niczym się oderwać nie dali
Abyśmy każdego grzechu ciężkiego mężnie unikali
Abyśmy popełnione winy szczerą pokutą zgładzili
Abyśmy około zbawienia duszy gorliwie pracowali
Abyśmy Bogu wiernie służyli
Abyśmy Najświętszą Pannę Maryję jako Matkę miłowali
Abyśmy wszystkie przeciwności zbawiennie znosili
Abyśmy Boga z Tobą na wieki chwalili
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami
Módl się za nami święty Andrzeju
Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych
Módlmy się:
Boże, któryś dla wyznania prawdziwej wiary św. Andrzeja, rozlicznymi mękami utrapionego, świetnym uwieńczył męczeństwem: spraw prosimy, abyśmy w tejże wierze niezachwiani, wszystkie raczej przeciwności, niż szkodę na duszy naszej ponieśli. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.