TAJEMNICE RADOSNE RÓŻAŃCA
Dzisiaj w naszej parafialnej świątyni chcemy modlić się szczególnie blisko św. Faustyny. Są pośród nas jej relikwie – znak, że świętość nie jest tylko wspomnieniem przeszłości, ale zaproszeniem skierowanym również do nas.
Święty Paweł przypomina dziś bardzo stanowczo: nie ma innej Ewangelii niż Ewangelia Chrystusa. Nie można jej zmieniać według własnych upodobań ani dopasowywać do oczekiwań świata. A Jezus w Ewangelii pokazuje, jak tę Ewangelię żyć: zobaczyć człowieka, zatrzymać się przy nim, pochylić się nad jego raną i okazać miłosierdzie.
Święta Faustyna całym swoim życiem przypominała światu tę prostą prawdę: Bóg jest bogaty w miłosierdzie, ale chce także naszych rąk, naszego serca i naszego czasu, aby Jego miłosierdzie mogło dotknąć drugiego człowieka. Z tą myślą przejdźmy przez tajemnice radosne.
I. ZWIASTOWANIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNIE
Maryja słyszy słowo Boga i odpowiada: „Niech mi się stanie”. Nie pyta najpierw, czy będzie łatwo. Nie żąda zabezpieczeń. Nie układa sobie Ewangelii wygodniejszej od tej, którą przynosi Jej Bóg. Przyjmuje Jego wolę.
Święty Paweł ostrzega dzisiaj przed „inną Ewangelią” – Ewangelią poprawioną przez człowieka, wygładzoną, dopasowaną do ludzkiej mody i oczekiwań. Maryja uczy nas czegoś zupełnie innego: to nie Słowo Boże ma się dostosować do mnie; to ja mam pozwolić, aby Słowo Boże przemieniało moje życie. Tak również żyła św. Faustyna. Nie wybierała z woli Bożej tylko tego, co łatwe. Przyjmowała również niezrozumienie, cierpienie, chorobę i trud swojej misji.
Maryjo, naucz nas mówić Bogu „tak”, również wtedy, gdy Jego droga nie jest naszą drogą.
Módlmy się o wierność Ewangelii – dla nas samych, dla naszych rodzin i dla całej naszej parafii.
II. NAWIEDZENIE ŚWIĘTEJ ELŻBIETY
Maryja nosi pod sercem Jezusa i natychmiast wyrusza do człowieka, który potrzebuje Jej obecności. To jest prawdziwa Ewangelia: Bóg przyjęty do serca prowadzi człowieka ku drugiemu człowiekowi. Dzisiejszy miłosierny Samarytanin także widzi potrzebującego i nie przechodzi obojętnie. Kapłan zobaczył – i minął. Lewita zobaczył – i minął. Samarytanin zobaczył – i zatrzymał się.
Jak wiele zależy czasami właśnie od tego jednego zatrzymania.
Zatrzymać się przy starszym człowieku.
Zadzwonić do kogoś samotnego.
Zainteresować się cierpieniem sąsiada.
Zauważyć dziecko, które przeżywa trudność.
Nie odwrócić oczu od kogoś, kto potrzebuje pomocy.
Święta Faustyna uczyła, że miłosierdzie może wyrażać się przez czyn, słowo i modlitwę. Nie każdy może zrobić wszystko, ale każdy może zrobić coś.
Maryjo, naucz nas dostrzegać tych, których łatwo ominąć.
Módlmy się za ludzi samotnych, chorych, opuszczonych i wszystkich, którzy czekają na czyjąś pomoc, dobre słowo i obecność.
III. NARODZENIE PANA JEZUSA
Bóg przychodzi na świat jako Dziecko. Nie przychodzi z siłą, która przeraża. Przychodzi z miłością, która pozwala się przyjąć albo odrzucić. Betlejem jest wielką szkołą Bożego miłosierdzia. Bóg widzi człowieka poranionego grzechem i nie przechodzi obok niego. Sam przychodzi na drogę naszego życia. Staje się jednym z nas, aby podnieść człowieka.
W przypowieści Samarytanin pochyla się nad rannym. W Betlejem możemy powiedzieć jeszcze więcej: sam Bóg pochylił się nad ranną ludzkością. Takiego Jezusa poznała św. Faustyna – Jezusa, który nie przyszedł potępiać człowieka, ale ratować go; Jezusa, który szczególnie szuka tego, kto zagubił się, upadł i stracił nadzieję. Może i w naszych rodzinach są osoby, które oddaliły się od Boga. Może ktoś przestał się modlić, przestał chodzić do kościoła, pogubił swoje życie.
Nie wolno nam ich przekreślać. Dopóki człowiek żyje, Bóg walczy o jego serce. Jezu Miłosierny, narodzony w Betlejem, przyjdź szczególnie do tych domów naszej parafii, w których zabrakło pokoju, wiary i wzajemnego przebaczenia.
Módlmy się za nasze rodziny, a szczególnie za tych, którzy oddalili się od Boga i Kościoła.
IV. OFIAROWANIE PANA JEZUSA W ŚWIĄTYNI
Maryja i Józef przynoszą Jezusa do świątyni. Oddają Bogu to, co jest dla nich najdroższe. Miłość nie polega tylko na braniu. Miłość potrafi także ofiarować.
Miłosierny Samarytanin poświęcił rannemu swój czas, swoją oliwę i wino, swoje pieniądze, a przede wszystkim swoje serce. Prawdziwe miłosierdzie zawsze coś kosztuje.
Łatwo powiedzieć: „Pomodlę się za ciebie”. Trudniej znaleźć czas, aby wysłuchać.
Łatwo współczuć z daleka. Trudniej podejść.
Łatwo mówić o miłości. Trudniej przebaczyć komuś, kto naprawdę nas zranił.
Święta Faustyna również składała Bogu swoje cierpienie i codzienny trud, powierzając je szczególnie za grzeszników.
Dzisiaj przy tej tajemnicy postawmy przed Bogiem to, co nas kosztuje: nasze zmęczenie, chorobę, niezrozumienie, trudną sytuację rodzinną, cierpienie związane z dziećmi, lęk o przyszłość. Niech nic z tego nie zostanie zmarnowane.
Maryjo, naucz nas przemieniać cierpienie w ofiarę, a ofiarę – w miłość.
Módlmy się za cierpiących, chorych oraz za tych, którzy niosą ciężkie krzyże w swoich rodzinach.
V. ODNALEZIENIE PANA JEZUSA W ŚWIĄTYNI
Maryja i Józef szukają Jezusa. Trzy dni bólu, niepokoju i pytań. Ale nie rezygnują. Szukają, aż Go odnajdą. To tajemnica niezwykle bliska orędziu miłosierdzia.
Bóg także szuka człowieka.
Szuka tego, kto się pogubił.
Szuka grzesznika.
Szuka człowieka, który dawno przestał się modlić.
Szuka tego, który uważa, że dla niego nie ma już powrotu.
Święta Faustyna przypomina światu właśnie takiego Boga – Boga, który nie męczy się szukaniem człowieka.
A dzisiejsza Ewangelia kończy się słowami Chrystusa: „Idź i ty czyń podobnie”. Nie wystarczy więc tylko zachwycić się miłosierdziem Boga. Trzeba stać się miłosiernym Samarytaninem.
Może jutro Bóg postawi przy mnie człowieka poranionego. Może nie będzie leżał przy drodze. Może będzie siedział przy jednym stole ze mną. Może mieszka pod tym samym dachem. Może od dawna czeka na moje słowo: „przebaczam”, „przepraszam”, „pomogę ci”, „jestem z tobą”. Maryjo, pomóż nam odnaleźć Jezusa, a potem rozpoznawać Go w drugim człowieku.
Módlmy się za zagubionych, za grzeszników, za ludzi przeżywających kryzys wiary oraz za tych, którzy od dawna nie korzystali z sakramentu pojednania.
MODLITWA NA ZAKOŃCZENIE
Jezu Miłosierny,
dziękujemy Ci za Ewangelię, która jest światłem na drogach naszego życia.
Nie pozwól nam szukać łatwiejszej Ewangelii,
Ewangelii bez krzyża, bez wymagań, bez przebaczenia i bez miłości.
Daj nam oczy, które zauważają człowieka.
Daj nam serce, które potrafi się wzruszyć.
Daj nam ręce gotowe do pomocy.
Daj nam odwagę, aby zatrzymać się przy tych,
których inni omijają.
Przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny i świętej Faustyny,
której relikwie otaczamy czcią w naszej świątyni,
uczyń naszą parafię wspólnotą miłosierdzia.
Niech w naszych rodzinach będzie więcej przebaczenia,
w naszych słowach więcej dobra,
w naszych oczach więcej życzliwości,
a w naszych czynach więcej miłości.
Święta Faustyno – módl się za nami.
Święty Rajmundzie Nonnacie – módl się za nami.
Maryjo, Matko Miłosierdzia – módl się za nami.
Jezu, ufamy Tobie.
Amen.