Zapraszam na Mszę w 30 r. śmierci ks. prałata Józefa Gorajka w niedzielę, 30 marca o 7.00
Kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat..
To zdanie z Talmudu jest zamieszczone na medalu nadawanym Sprawiedliwym wśród Narodów Świata – osobom, które z narażeniem własnego życia ratowały Żydów przed zagładą podczas drugiej wojny światowej.
Takim Sprawiedliwym był śp. Ksiądz Prałat Józef Gorajek, wieloletni proboszcz wąwolnicki, którego 30 rocznicę śmierci będziemy obchodzić w najbliższy wtorek, 25 marca. Podczas drugiej wojny światowej uratował On od śmierci żydowską rodzinę Winników, którzy w zamyśle Niemców mieli być zgładzeni, tak jak wszyscy Żydzi na świecie.
Osoby, które tak jak Ksiądz Gorajek ratowały Żydów, narażały się na drakońskie kary ze strony niemieckich „nadludzi”. Na terenie Polski kara, którą za to „przestępstwo” przewidział okupant była tylko jedna – śmierć. Mimo wielkiego zagrożenia, w Polsce tysiące ludzi ratowało skazanych na śmierć Żydów. Był wśród nich Proboszcz naszej parafii.
Dla Członków Regionalnego Towarzystwa Przyjaciół Wąwolnicy Ksiądz Józef Gorajek jest postacią wyjątkową również dlatego, że był inicjatorem powstania RTPW.
Przypomnijmy więc w krótkim biogramie postać tego wybitnego Polaka, kapłana i wychowawcy wielu z nas.
Ksiądz Prałat Józef Gorajek urodził się 14.03.1908 r. w Majdanie Radlińskim, gm. Borzechów, parafia Urzędów. Jego rodzicami byli Michał i Katarzyna z Dziurdów Gorajkowie. Po ukończeniu szkoły powszechnej, przez rok uczył się w progimnazjum w Urzędowie. Następnie uczęszczał do Gimnazjum Państwowego im. Ks. Stanisława Konarskiego w Dubnie, gdzie zdał maturę. W 1928 r. wstąpił do Lubelskiego Seminarium Duchownego. W dniu 18 czerwca 1933 r. w Katedrze Lubelskiej otrzymał święcenia kapłańskie z rąk biskupa lubelskiego Mariana Leona Fulmana. Służbę kapłańską rozpoczął w Konopnicy k. Lublina, skąd po kilku miesiącach został przeniesiony do Kraśnika. Pracując jako wikariusz w miejscowej parafii, pełnił jednocześnie funkcję kapelana 24 Pułku Ułanów. W 1936 r. został przeniesiony do Bochotnicy k. Nałęczowa, gdzie będąc wikariuszem parafii pw. św. Jana Chrzciciela uczył religii jako prefekt w szkołach nałęczowskich.
W sierpniu 1939 r. został zmobilizowany do służby wojskowej jako kapelan z przydziałem do szpitala polowego. Po wybuchu II wojny światowej wraz z ewakuowanym szpitalem znalazł się w okolicach Włodzimierza Wołyńskiego, gdzie po ataku sowietów na Polskę szpital rozwiązano. Ks. Gorajek próbując dotrzeć na własną rękę do Nałęczowa został wzięty do niewoli bolszewickiej w Krasnymstawie. Udało mu się jednak zbiec z niewoli i przedostać do Nałęczowa.
Latem 1940 r. został przeniesiony do parafii pw. św. Wojciecha w Wąwolnicy. W czasie wojny ks. Józef Gorajek, był kapelanem oddziałów partyzanckich ZWZ i AK. W konspiracji używał pseudonimu „Stańczyk”. Oprócz pracy duszpasterskiej wśród partyzantów, ks. Gorajek wystawiał „spalonym” Polakom fałszywe metryki, a w 1941 r. uratował w ten sposób przed śmiercią żydowską rodzinę Winników, której później udzielał pomocy aż do końca wojny. Za ten czyn, w 1989 r. został uhonorowany medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Jako kapelan, za udział w kampanii wrześniowej i za służbę w ruch u oporu został odznaczony przez Prezydenta RP na uchodźstwie Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami, Medalem Wojska i Krzyżem Armii Krajowej.
Zarówno podczas wojny, jak przez kolejne dziesięciolecia peerelowskiej rzeczywistości, ks. Gorajek ofiarnie wypełniał swe kapłańskie powołanie – początkowo jako wikariusz, prefekt miejscowych szkół i współpracownik proboszcza ks. kan. Ludwika Bernatta, następnie od 16 grudnia 1952 r., na prośbę proboszcza jako administrator, a od 1955 r. jako proboszcz parafii wąwolnickiej. Po 38 latach pracy w tutejszej parafii został przeniesiony z dniem 15 listopada 1978 r. w stan spoczynku, jednak do końca życia pozostał w Wąwolnicy jako kapłan – emeryt.
W stanie kapłańskim przeżył 62 lata, z których 55 poświęcił duszpasterstwu parafian wąwolnickich. Jego patriotyczna, duszpasterska i humanistyczna postawa życiowa znalazła uznanie wśród parafian. Dali oni temu wyraz fundując w 1960 roku do wąwolnickiego kościoła dzwon o imieniu Józef. Inskrypcja zamieszczona na tym instrumencie głosi m.in.:
(…) NA PODZIĘKOWANIE ZA SZCZĘŚLIWE PRZETRWANIE WOJNY Z PROŚBĄ O DALSZĄ OPIEKĘ DZWON TEN OFIAROWALI PARAFIANIE WĄWOLNICCY KIEDY ORDYNARIUSZEM DIECEZJI LUBELSKIEJ BYŁ J.E. KS. BP DR PIOTR KAŁWA A PROBOSZCZEM PARAFII WĄWOLNICA KS. JÓZEF GORAJEK R.P. 1960
(…) NA PODZIĘKOWANIE ZA SZCZĘŚLIWE PRZETRWANIE WOJNY Z PROŚBĄ O DALSZĄ OPIEKĘ DZWON TEN OFIAROWALI PARAFIANIE WĄWOLNICCY KIEDY ORDYNARIUSZEM DIECEZJI LUBELSKIEJ BYŁ J.E. KS. BP DR PIOTR KAŁWA A PROBOSZCZEM PARAFII WĄWOLNICA KS. JÓZEF GORAJEK R.P. 1960
Mimo licznych utrudnień, zarówno ze strony komunistycznych władz PRL jak i kilku nieprzyjaznych mu parafian – donoszących na niego fałszywie nawet do Prymasa Polski, a także do komunistycznej prokuratury, nie zrażał się tym i ofiarnie pracując przeprowadził cały proces przygotowań do koronacji Cudownej Figury Matki Bożej Kębelskiej. Uroczystość ta miała miejsce w Wąwolnicy, dnia 10 września 1978 roku.
Ksiądz Józef Gorajek był kapłanem spełnionym, jak sam o tym napisał w Kronice Parafialnej, ustępując z funkcji proboszcza: Szczęśliwy jestem i Bogu dziękuję, że osiągnąłem cel swego życia – uczczenie Matki Bożej Kębelskiej poprzez akt koronacji, pogłębienie Jej czci i ożywienie kultu trwającego 700 lat.
Zmarł po ciężkiej chorobie, w sam dzień Zwiastowania Pańskiego – 25 marca 1995 r. Pochowany jest na cmentarzu parafialnym w Wąwolnicy.